Życie Warszawy ujawnia raport CBŚ w sprawie prywatyzacji PZU

Kott - Belka - Kwaśniewski


Na początku 2002 roku (za rządów koalicji SLD-PSL) na zlecenie ówczesnego prezesa PZU Zdzisława Montkiewicza Centralne Biuro Śledcze badało kondycję finansową konsorcjum BIG Bank Gdański - Eureko. Sporządzony wówczas raport ostrzegał Skarb Państwa przed nierzetelnym kontrahentem ujawniając fakty dające stronie rządowej podstawę do rozwiązania umowy prywatyzacyjnej. Mimo to lewica usiłowała za wszelką cenę doprowadzić do ugody z Eureko. Ugody korzystnej dla lewicy.


Poniedziałkowe „Życie Warszawy” (z 7 lutego 2005) poinformowało, że jest w posiadaniu raportu Centralnego Biura Śledczego (CBŚ) datowanego na maj 2002, zatytułowanego „Analiza kondycji Eureko BV w kontekście prywatyzacji grupy PZU”. Według gazety raport sporządzono na zamówienie byłego szefa PZU Zdzisława Montkiewicza. Autorzy opracowania nie podpisali się pod nim, gdyż przerazili się, że Montkiewicz będzie chciał wykorzystać go oficjalnie do podważenia transakcji z Eureko.


Eureko nierzetelne, Belka zapobiegliwy


Jak relacjonuje gazeta, w raporcie mówi się między innymi o poważnym zadłużeniu grupy Eureko, o tym, że nie posiada ona kapitału na zakup kolejnej transzy 21 procent akcji PZU, że Eureko brak doświadczenia na rynku ubezpieczeniowym, a swoją działalność firma finansuje długami. Eureko nie posiadało wówczas dopuszczenia do obrotu publicznego, mogło zatem zatajać niekorzystne dla siebie transakcje. Z tego powodu autorzy raportu ostrzegają, że oddanie kontroli nad PZU przed ofertą publiczną Eureko może być niebezpieczne, gdyż w przypadku zadłużenia banki będą mogły zajmować spółki należące do PZU na poczet roszczeń względem Eureko.

W raporcie mowa jest również o banku ABM Amro, który doradzał Skarbowi Państwa przy prywatyzacji PZU. Kiedy w roku 1999 ABM Amro wystawiał swoje opinie na temat prywatyzacji i konsorcjum Eureko-BIG Bank Gdański, mógł kierować się własnym interesem, gdyż od roku 1996 ABM Amro był zaangażowany w finansowanie największego udziałowca grupy Eureko.

W tym samym czasie ABM Amro doradzał członek władz BIG Banku Gdańskiego - zaufany doradca prezydenta Kwaśniewskiego - Marek Belka. Szefem BIG-u był wówczas (i jest nadal) inny znajomy głowy państwa - Bogusław Kott (w minionym tygodniu siedzibę Millenium oraz mieszkanie Kotta przeszukali funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z nakazu prokuratury gdańskiej badającej wątek łapówkarski przy prywatyzacji PZU).


Schowany pod korcem


Raport CBŚ jednoznacznie wskazywał, że konsorcjum BIG BG-Eureko nie jest wiarygodnym partnerem dla Skarbu Państwa przy prywatyzacji PZU oraz, że nie gwarantuje on bezpieczeństwa i rozwoju grupy PZU po ewentualnej sprzedaży.

Raport powstał w maju, w miesiąc po tym, jak rząd Leszka Millera podjął decyzję o zgodzie na sprzedaż konsorcjum 21 procent akcji PZU (w ten sposób Eureko i BIG uzyskaliby pakiet większościowy największego polskiego ubezpieczyciela). W sierpniu 2002 do rządu trafia pismo prezesa Eureko z prośbą o wycofanie się z inwestycji. Jednak związani z pałacem prezydenckim ministrowie w rządzie Millera odwlekają wydanie decyzji uwalniającej Eureko od inwestycji w PZU. Ostatecznie po kilku miesiącach bezskutecznych prób porozumienia się z rządem Millera, przyduszone długami Eureko występuje przeciw rządowi polskiemu do Trybunału Arbitrażowego w Londynie.


Ugoda przy-pałacowa


Gdy stanowisko premiera obejmuje Marek Belka, rząd ponownie stara się zawrzeć ugodę korzystną dla Eureko, chociaż dysponuje licznymi dowodami świadczącymi o nierzetelności kontrahenta. Gdy w polskich mediach pojawiają się podejrzenia, że Eureko nie posiadał własnych pieniędzy na zakup akcji PZU, prezydent Kwaśniewski osobiście zabiera głos w obronie Eureko, argumentując na szkodę Skarbu Państwa.

Dlaczego raport CBŚ „zaginął” na ponad 2,5 roku i ujawnia się dopiero po rozpoczęciu prac sejmowej komisji śledczej? Kto zapoznał się z nim w roku 2002, i co poczynił ze zdobytą wiedzą? To kolejne pytania, na które przyjdzie szukać odpowiedzi.


a. r.