Lider Prawa i Sprawiedliwoci rozpocz±³ kampaniê prezydenck±

Kaczyñski wystartowa³


Zgodnie z przewidywaniami i zapowiedziami Lech Kaczyñski bêdzie kandydowa³ na urz±d Prezydenta RP. W minion± sobotê na konwencji konstytucyjnej Prawa i Sprawiedliwoci zainaugurowa³ swoj± kampaniê wyborcz±. Za kilka miesiêcy przekonamy siê czy najwczeniej (w dziejach III RP) rozpoczêta kampania wyborcza przyniesie sukces. Dzi wiadomo tylko, ¿e obok hase³ odnowy ¿ycia publicznego w Polsce PiS ustanawia nowe standardy demokratycznej rywalizacji. Zamiast niedomówieñ i polityki sonda¿owej Kaczyñski rusza do boju z podniesion± przy³bic±.


Sobotnia konwencja 19 marca mia³a trzy silne akcenty. Najwa¿niejszym jest rozpoczêcie kampanii prezydenckiej Lecha Kaczyñskiego, która rozstrzygnie siê dopiero jesieni± bie¿±cego roku. Drugim by³o przedstawienie pisowskiego projektu konstytucji (wzmacniaj±cej urz±d prezydenta, wprowadzaj±cej dekomunizacjê oraz nowe urzêdy u³atwiaj±ce walkê z korupcj± i nepotyzmem we w³adzach itd.). Trzecim by³ film autorstwa Jacka Kurskiego “Kto mia³ racjê w III Rzeczypospolitej”, oceniaj±cy - w tonie znanym pamiêtaj±cym “Nocn± zmianê” - procesy polityczne i spo³eczne dokonuj±ce siê w ostatnich 15 latach w Polsce. Obok braci Kaczyñskich pozytywne oceny wystawiono w filmie by³emu premierowi Janowi Olszewskiemu z ROP i Antoniemu Macierewiczowi z RKN.

Tak wczesna inauguracja kampanii wyborczej jest w polskich realiach ca³kowit± nowoci±. Mo¿na jedynie domniemywaæ, jakie racje przemawia³y za tym posuniêciem. Byæ mo¿e jest to próba oswojenia opinii publicznej z reformatorskimi pomys³ami polityków zgromadzonych wokó³ Lecha i Jaros³awa Kaczyñskich - oswojenia i zdobycia ugruntowanego a nie emocjonalnego poparcia spo³eczeñstwa dla swoich pomys³ów. Ma to otworzyæ przed Lechem Kaczyñskim mo¿liwo¶æ przeskoczenia nad charakterystycznym dla polskich kampanii wyborczych do³kiem poparcia, jaki zazwyczaj ma miejsce w 2-3 miesi±cu lansowania kandydata lub formacji politycznej. Przy okazji prezydent Warszawy zajmuje miejsce bezapelacyjnego lidera prawicy w wycigu do pa³acu prezydenckiego, bo ka¿dy nastêpny bêdzie ju¿ móg³ byæ nazywany “sprzymierzeñcem czerwonych”.

O “logice kampanii” zdecydowaæ mog³y równie¿ wzglêdy niezale¿ne od kierownictwa PiS. W rozpêtanej przez rodowisko “Gazety Wyborczej” (z u¿yciem Lecha Wa³êsy) kampanii wymierzonej przeciw Radio Maryja usi³uje siê brutalnie narzuciæ opinii publicznej prosty czarno-bia³y podzia³ na “niebezpieczne dla demokracji i fa³szuj±ce obraz rzeczywistoci” Radio oraz “maj±c± racjê si³ê spokoju” reprezentowan± przez obroñców “okr±g³ego sto³u” (promotorom tego podzia³u nie przeszkadza, ¿e “si³a spokoju” przemawia dzi plebejskim g³osem Wa³êsy i Frasyniuka lub pogardliwym tonem Belki i Cimoszewicza). Wedle tej logiki starano siê podzieliæ ca³± scenê polityczn±. PiS celuj±cy w g³osy tak prawicowych jak centrowych wyborców nie móg³ sobie pozwoliæ na mechaniczne przypisanie go do jednego z obozów.

Tymczasem niczym miecz Damoklesa wisi nad Lechem Kaczyñskim proces o znies³awienie wytoczony przez Mieczys³awa Wachowskiego. W ka¿dej chwili obóz antylustracyjny mo¿e w ten sposób pozbawiæ lidera PiS funkcji prezydenta Warszawy, co bez wzglêdu na osobê samego Wachowskiego czyni³oby Kaczyñskiego cz³owiekiem przegranym, zmuszonym do ust±pienia w przededniu kampanii prezydenckiej.

Teraz lider PiS w dowolnym, dogodnym dla siebie momencie mo¿e powiedzieæ: w trosce o urz±d ustêpujê, by skoncentrowaæ siê na kampanii. A wyrok w sprawie Wachowskiego bêdzie jedynie potwierdzenie nieczystej gry politycznej, jak± przeciw PiS-owi prowadz± zwolennicy “partii okr±g³ego sto³u”. Szybki start kampanii by³by w tym scenariuszu wymuszony przez dynamikê bie¿±cych wydarzeñ politycznych.


ARTUR ROJEK