
![]()
Porozumienie o wspó³pracy Rosji i UE podpisane
Sojusz przeciw demokracji
Unia Europejska ust±pi³a w negocjacjach z Rosj±, co umo¿liwi³o zawarcie 10 maja porozumienia otwieraj±cego drogê do strategicznego sojuszu Moskwy i Brukseli. Porozumienie przewiduje miêdzy innymi zacie¶nienie wspó³pracy w dziedzinie bezpieczeñstwa, co jest niekorzystne dla Polski. Podobnie jak fakt lekcewa¿enia przez przywódców UE prawdy historycznej i praw narodów w Europie wschodniej do samodzielnego stanowienia o sobie.
Na tym nie koñcz± siê z³e wie¶ci dla nas ze stolicy Rosji. Oto bowiem Polski prezydent zosta³, wprawdzie na w³asne ¿yczenie, ale te¿ na nasz rachunek, poni¿ony. Rosjanie z pomoc± genera³a Wojciecha Jaruzelskiego oskar¿yli Polaków o agresjê na Ukrainê i Bia³oru¶ oraz zbiorowe mordy na jeñcach wojennych. K³amstwa te Aleksander Kwa¶niewski swoj± obecno¶ci± w Moskwie uwiarygodni³.
Porozumienie z 10 maja
Porozumienie o wspó³pracy Rosji z Uni± Europejsk± dotyczy czterech obszarów:
gospodarki
bezpieczeñstwa wewnêtrznego i wymiaru sprawiedliwo¶ci,
bezpieczeñstwa zewnêtrznego
kultury, edukacji i badañ naukowych.
Okre¶lono je mianem “mapy drogowej“, choæ jak zapewniaj± ¼ród³a unijne, dokument ten ma charakter typowego “Planu Dzia³ania“ podpisywanego przez Uniê z pañstwami z ni± s±siaduj±cymi lub blisko wspó³pracuj±cymi. Tego typu plany zawarto miêdzy innymi z Ukrain±, Tunezj± czy Izraelem. Rosja nie zgodzi³a siê jednak na przyjêt± w unijnej terminologii nazwê. D±¿y³a do podkre¶lenia “szczególnego“ charakteru zawieranych z Uni± Europejsk± umów.
Licz±cy w sumie oko³o 50 stron dokument wyznacza ramy i kierunki zacie¶niania wspó³pracy w czterech wspomnianych powy¿ej obszarach. Umowy nie maj± charakteru wi±¿±cego, lecz stanowi± podstawê do podpisywania kolejnych, konkretnych ju¿ porozumieñ.
I tak, co siê tyczy wspólnej przestrzeni gospodarczej, dokument przewiduje wspó³pracê miêdzy innymi w takich sferach jak: standaryzacja produkcji niektórych artyku³ów przemys³owych, polepszanie klimatu inwestycyjnego, ochrona w³asno¶ci intelektualnej, harmonizowanie ustawodawstwa celnego ze standardami miêdzynarodowymi, transport, wspó³praca w kosmosie, nawigacja satelitarna i energetyka (przy czym Rosja nie zgodzi³a siê dostosowaæ swoich kontraktów d³ugoterminowych na dostawy surowców od pañtw europejskich do norm energetycznych UE)
W sferze bezpieczeñstwa wewnêtrznego i wymiaru sprawiedliwo¶ci nie uda³o siê osi±gn±æ porozumienia w najwa¿niejszej sprawie: ruchu bezwizowego i readmisji nielegalnych imigrantów.
Rosja odmawia przyjmowania imigrantów przenikaj±cych z jej terytorium do UE, z kolei UE uzale¿nia od tej zgody ewentualne u³atwienia wizowe dla Rosjan. W dokumencie powtórzono zatem wcze¶niejsze deklaracje o dalszych negocjacjach w tej sprawie. Unia nie zgodzi³a siê na rosyjskie postulaty wyeliminowania z dokumentu odniesieñ do “wspólnych warto¶ci“, w tym demokracji, praworz±dno¶ci, praw cz³owieka, godz±c siê natomiast na uzupe³nienie ich o prawa mniejszo¶ci narodowych, czego domaga³a siê Moskwa. Zadeklarowano zacie¶nienie wspó³pracy w walce z terroryzmem i zorganizowan± przestêpczo¶ci±.
Co siê tyczy bezpieczeñstwa zewnêtrznego wyra¿ono wolê wspó³pracy w zwalczaniu terroryzmu na forum miêdzynarodowym, zapobieganiu proliferacji broni masowego ra¿enia, kontroli eksportu broni. Strony zobowi±za³y siê te¿ do wspó³dzia³ania w operacjach zarz±dzania kryzysowego. Rosja nie zgodzi³a siê sprecyzowaæ, i¿ chodzi o operacje dowodzone przez UE, a Unia nie przysta³a na zapisy dotycz±ce operacji OBWE.
Rosjanie sprzeciwili siê udzia³owi UE w rozwi±zaniu konfliktów w Mo³dawii i Czeczenii. Po raz kolejny odmówili wycofania swoich wojsk z Gruzji i Mo³dawii, wbrew wcze¶niejszym uzgodnieniom. Dla odmiany Unia Europejska w ca³o¶ci odrzuci³a rosyjskie propozycje zapisów o wspó³pracy wojskowo-technicznej i wspólnej produkcji sprzêtu wojskowego.
Wreszcie w dziale po¶wiêconym kulturze, edukacji i badaniom naukowym strony bêdê dzia³aæ na rzecz harmonizacji systemów o¶wiaty, zwiêkszenia wymiany m³odzie¿owej i promocji wspólnych projektów kulturalnych.
Zdecydowa³a polityka
Wola polityczna przewa¿y³a nad interesem pañstw cz³onkowskich UE i Bruksela zgodzi³a siê na zawarcie niekompletnej umowy. Szereg spraw w tym eksponowan± w mediach kwestiê wiz i readmisji od³±czono, pozostawiaj±c do odrêbnych negocjacji. Z wypowiedzi udzielonych na konferencji prasowej w czasie szczytu wynika, ¿e gdyby zawarcie porozumienia mia³o zale¿eæ od satysfakcjonuj±cego obie strony zamkniêcia negocjacji, zapewne d³ugo jeszcze nie dosz³oby do podpisania omawianych dokumentów.
Wedle rosyjskich relacji porozumienie zawarto przed pó³noc± z poniedzia³ku na wtorek, czyli 9 maja, podczas spotkania ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja £awrowa z jego luksemburskim odpowiednikiem Jeanem Asselbornem, komisarz Benit± Ferrero-Waldner i szefem unijnej dyplomacji Javierem Solan±.
W samym szczycie, 10 maja uczestniczyli:
ze strony rosyjskiej prezydent W³adimir Putin.
Uniê Europejsk± reprezentowali - Jean-Claude Juncker, premier Luksemburga, który w tym pó³roczu przewodniczy UE, szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso i wysoki przedstawiciel UE ds. polityki zagranicznej Javier Solana.
Obok uk³adu o wspó³pracy strategicznej miêdzy Rosja a UE, w Moskwie rozmawiano te¿ o ewentualnym przyst±pieniu Rosji do ¶wiatowej Organizacji Handlu (WTO) oraz o sytuacji na Pó³nocnym Kaukazie.
Priorytetowe partnerstwo
W trakcie towarzysz±cej szczytowi konferencji prasowej Putin podkre¶li³, ¿e strategiczne partnerstwo z UE ma dla jego kraju “priorytetowe znaczenie“. Ponadto zapowiedzia³, ¿e Moskwa rozpocznie niebawem aktywny dialog z Bruksel± na temat - jak to uj±³ - problemu roku 2007, kiedy to powinna wej¶æ w ¿ycie konstytucja Unii Europejskiej i kiedy wygasa ±0-letnie porozumienie o wspó³pracy i partnerstwie Rosji z UE.
Z kolei Juncker o¶wiadczy³, ¿e wyje¿d¿a z rosyjskiej stolicy z twardym przekonaniem, ¿e UE w osobie prezydenta W³adimira Putina ma przyjaciela. Premier Luksemburga przyzna³ zarazem, ¿e prowadzenie rozmów z Putinem nie jest ³atwe. On ma koncepcjê - obronê interesów kraju. My równie¿ mamy tak± koncepcjê. Jednak doszli¶my do porozumienia w najtrudniejszych sprawach.
Barroso poinformowa³, ¿e UE wyrazi³a gotowo¶æ pomocy Rosji w uregulowaniu konfliktów, które tl± siê na jej terytorium, m.in. na Pó³nocnym Kaukazie. Oznajmi³ te¿, ¿e Unia Europejska popiera jak najszybsze przyst±pienie Rosji do ¶wiatowej Organizacji Handlu (WTO). Wszyscy pragniemy, aby Rosja by³a demokratycznym i kwitn±cym pañstwem - podkre¶li³ przewodnicz±cy Komisji Europejskiej.
Arogancki wyk³ad
Podczas konferencji dosz³o do bardzo niemi³ej, lecz symptomatycznej sytuacji. Zapytany przez dziennikarkê z Estonii o pakt Ribbentrop-Mo³otow, Putin w nieprzyjemny, kpiarski sposób stwierdzi³, ¿e Rosja uwa¿a tê sprawê za zamkniêt±. Pani tak dobrze mówi po rosyjsku i - zapewne - równie dobrze czyta (w tym jêzyku), ¿e mo¿e zapoznaæ siê z materia³ami Zjazdu Deputowanych Ludowych ZSRR z ±989 roku. (...) Czego jeszcze potrzeba? Potêpiaæ co roku? Uwa¿amy ten temat za zamkniêty i nie bêdziemy do niego wracaæ. Powiedzieli¶my jeden raz - i wystarczy.
Je¶li w ±9³9 roku kraje ba³tyckie wesz³y w sk³ad ZSRR, to w ±94± roku w ¿aden sposób nie mogli¶my ich okupowaæ, poniewa¿ ju¿ by³y czê¶ci± Zwi±zku Radzieckiego. Niewykluczone, ¿e nie by³em najlepszym studentem, poniewa¿ w czasach radzieckich pi³em du¿o piwa, ale jednak co¶ mi w g³owie pozosta³o, gdy¿ mia³em dobrych wyk³adowców historii - zakoñczy³ prezydent Rosji.
Towarzysz±cy mu oficjele Unii Europejskiej na to skandaliczne wyst±pienie nie zareagowali.
Prawa cz³owieka i demokracja na ¶mietniku
Urzêdnicy z Brukseli uspokajaj±, ¿e “mapa drogowa“ nie jest umow± wi±¿±c±. Jednak trzeba pamiêtaæ, ¿e ma ona otworzyæ Rosji i Unii Europejskiej mo¿liwo¶ci wspó³pracy strategicznej. Do tej pory na drodze do realizacji tego zamierzenia sta³a archaiczna, rosyjska biurokracja, niezdolna do samodzielnego podejmowania decyzji. Umowy maj± u³atwiæ dwustronn± komunikacjê, uporz±dkowaæ sfery wspó³pracy i wytyczyæ ramy przysz³ym porozumieniom.
Wola polityczna, by zacie¶niæ wspó³pracê, istnieje po obu stronach od dawna. Teraz stworzono ramy, których zadaniem jest usprawniæ proces polityczno-gospodarczo-wojskowego zbli¿enia, choæ podpisane umowy niczego nie rozstrzyga, to umo¿liwia prze³o¿enie deklaracji politycznych na jêzyk praktyki.
Polityczne deklaracje s± jednoznaczne: Rosja ma byæ partnerem strategicznym Unii Europejskiej nie tylko w dziedzinie gospodarki i dostaw surowców, lecz równie w sprawach bezpieczeñstwa i polityki zagranicznej. Sojusz ten forsowany jest w pierwszej kolejno¶ci przez Francjê i Niemcy, pañstwa zainteresowane wypchniêciem Stanów Zjednoczonych z Europy, a w dalszej perspektywie uformowaniem eurazjatyckiego sojuszu UE-Rosja-Chiny skierowanego przeciw Waszyngtonowi.
Cen±, jak± demokratyczna Europa p³aci za sojusz z autorytarno-dyktatorskimi re¿imami w Rosji i Chinach jest rezygnacja z obrony praw cz³owieka i demokratycznych zasad. Wyra¼nie powiedzia³a o tym szwedzka eurodeputowana Cecilia Malmstroem odpowiedzialna za przygotowanie raportu Parlamentu Europejskiego na temat stosunków UE-Rosja. Raport ma byæ poddany pod g³osowanie w PE przysz³ym tygodniu. Zdaniem Malmstroem podpisanie wtorkowego porozumienia by³o mo¿liwe tylko dziêki od³o¿eniu na bok kwestii demokratycznych.
Kwestie, do których w Parlamencie Europejskim przywi±zujemy du¿± wagê - to jest wszystko, co dotyczy demokracji, sytuacji w Czeczenii, sytuacji praw cz³owieka i wolno¶ci wypowiedzi - zosta³y usuniête z programu szczytu - o¶wiadczy³a Malmstroem. Szwedka wyrazi³a ¿al, ¿e UE jest mniej stanowcza od prezydenta USA George'a Busha w krytykowaniu sytuacji w zakresie przestrzegania praw cz³owieka w Rosji.
Ubolewa³a te¿, ¿e podczas obchodów 60. rocznicy zakoñczenia wojny prezydent Rosji W³adimir Putin nie przyzna³ siê do b³êdów pope³nionych przez Zwi±zek Radziecki, czego oczekuj± kraje ba³tyckie i Polska.
Milczenie, jakim urzêdnicy UE skwitowali napastliw± wypowied¼ Putina w sprawie paktu Ribbentrop-Mo³otow podczas konferencji prasowej wskazuje wyra¼nie, ¿e UE jest gotowa nie tylko pogrzebaæ Czeczenów w imiê sojuszu z Rosj±, lecz równie¿ dzia³aæ ze szkod± dla nowych pañstw cz³onkowskich. A to jest ju¿ dzia³anie bezpo¶rednio niebezpieczne dla Polski.
Kwa¶niewski znowu k³ama³
Postawa urzêdników UE ostro kontrastuje z zachowaniem prezydenta Stanów Zjednoczonych. Bush udziela wsparcia narodom, które wyzwalaj±c siê spod rosyjskiego jarzma s± gotowe wkroczyæ na ¶cie¿kê demokratycznych reform. Nie uznaje “rosyjskiej strefy wp³ywów“, która dla narodów wschodniej Europy oznacza po prostu zniewolenie. Wspiera pañstwa ba³tyckie, Ukrainê, Gruzjê, Azerbejd¿an... a jednocze¶nie zapowiada kres ostatniej komunistycznej dyktatury w Europie – rz±dom Aleksandra £ukaszenki.
Te dzia³ania amerykañskiej administracji zgodne s± z polsk± racj± stanu. Wolne i demokratyczne pañstwa za nasz± wschodni± granic± to gwarancja stabilno¶ci i bezpieczeñstwa w Europie ¶rodkowej. Dlatego zdziwienie budzi fakt, ¿e najwy¿sze w³adze RP zamiast staæ u boku Amerykanów w czasie sporu o Ja³tê, jaki znalaz³ siê w centrum ubieg³otygodniowych obchodów, sta³y za plecami Putina.
Zgodnie z przewidywaniami wyjazd prezydenta Polski Aleksandra Kwa¶niewskiego zakoñczy³ siê kompromitacj±. Nie przyczyni³ siê do upowszechnienia polskiej oceny wydarzeñ sprzed 60 lat. Kwa¶niewskiego potraktowano w Moskwie jak parobka i mo¿na by tylko temu przyklasn±æ, gdyby nie fakt, ¿e by³y komunistyczny aparatczyk jest równocze¶nie g³ow± pañstwa i jego najwa¿niejszym reprezentantem. By³a to zatem zniewaga skierowana do Polaków, a nie samego Kwa¶niewskiego.
Po raz kolejny prezydent wprowadzi³ w b³±d opiniê publiczn± t³umacz±c przed wyjazdem, ¿e jego obecno¶æ w Moskwie jest tak czy inaczej konieczna z uwagi na odbywaj±cy siê w Moskwie szczyt Rosja-Unia Europejska. W szczycie nie uczestniczy³y g³owy pañstw cz³onkowskich UE. Kwa¶niewskiego w Moskwie w ogóle mog³oby nie byæ, a i tak nasza dyplomacja wiedzia³aby na temat szczytu i jego przebiegu tyle samo, co wie dzi¶.
Kwa¶niewski przyzwyczai³ nas ju¿ do tego, ¿e k³amstwo stanowi standard jego funkcjonowania jako osoby publicznej. Kiedy pos³uguje siê nim w polityce krajowej, mo¿na to w pewnych ramach tolerowaæ. Ostatecznie komuni¶ci k³ami± z zasady, trudno wiêc wymagaæ od by³ych sekretarzy prawdomówno¶ci. Jednak, gdy Kwa¶niewski pos³uguje siê k³amstwem nara¿aj±c na szwank dobre imiê Polski, jest to dzia³anie godne najostrzejszego potêpienia.
Jaruzelski oskar¿a Polaków
Kwa¶niewski w³±czaj±c w przebieg swojej oficjalnej wizyty w Moskwie osobê Wojciecha Jaruzelskiego, ostatniego namiestnika Rosji Sowieckiej w PRL, podniós³ ponad przyzwoito¶æ rangê i znaczenie pobytu Jaruzelskiego w Moskwie.
Na tym gruncie sta³y siê dwie rzeczy ohydne. Po pierwsze – jedynym dostrze¿onym i nagrodzonym przez Putina “kombatantem“ II wojny ¶wiatowej z Polski zosta³ nie kto inny, jak autor oraz polityczny przywódca antynarodowego przewrotu wojskowego z 1981 roku.
Po drugie – rosyjskie media wykorzysta³y obecno¶æ Jaruzelskiego, by utrwaliæ k³amliwe stereotypy z przesz³o¶ci. Co wiêcej, je¶li wierzyæ rosyjskim agencjom informacynym, Jaruzelski oskar¿y³ Polskê o okupacjê Ukrainy i Bia³orusi oraz mordowanie rosyjskich jeñców wojennych z roku 1920!
K³amstwa te s± od dziesiêcioleci wykorzystywane przez rosyjsk± propagandê do usprawiedliwienia zbrodniczych dzia³añ wobec ludno¶ci polskiej po agresji z 17 wrze¶nia 1939 roku. Tym samym by³y sowiecki namiestnik raz jeszcze udowodni³, ¿e dla niego nadrzêdn± warto¶ci± jest interes Rosji, a Polskê widzia³by najchêtniej w postaci sowieckiej republiki.
Kwa¶niewski obecno¶ci± w Moskwie u boku Jaruzelskiego wszystkie te niegodziwo¶ci autoryzowa³. Bardzo prawdopodobne, ¿e zosta³ przez Rosjan w tê prowokacjê wmanewrowany. Nie dosz³oby jednak do tego, gdyby Kwa¶niewski zgodnie z polsk± racj± stanu w dniach 60 rocznicy zakoñczenia II wojny ¶wiatowej by³ u boku naszych nadba³tyckich s±siadów zamiast wpisywaæ Polskê w ramy nieprzyjaznego wobec niej europejsko-rosyjskiego porozumienia.
Krzysztof S. SkibiÑski