Co już wiemy o potajemnej, obustronnie korzystnej współpracy SB z Giertychami

Lustracja z przeszkodami



W czasie pierwszego posiedzenia Sąd nie uporał się z lustracją prof. Macieja Giertycha, lecz zażądał na 28 lipca dalszych dokumentów. Lustracja kandydata LPR na prezydenta zapowiadała się jako szybka, prosta i dla zainteresowanego przyjemna - ale ani szybka, ani prosta, ani przyjemna nie jest. Dlaczego?


Gdy kilka miesięcy temu Maciej Giertych otrzymał z IPN zaświadczenie o statusie pokrzywdzonego, dokumenty, które wówczas “jako pokrzywdzony” otrzymał, dobitnie świadczyły o tym, że przed laty współpracował z SB z pożytkiem dla siebie i rodziny. Skoro spotykał się potajemnie z funkcjonariuszami SB i współpracował z nimi, to jakim cudem otrzymał zaświadczenie o statusie pokrzywdzonego? Czy pracownicy IPN stwierdzili, że wprawdzie Maciej G. tajnie współpracował z SB, ale tajnym współpracownikiem SB nie był?


Współpraca 1970


W GŁOSIE nr 24 wydrukowaliśmy dwa dokumenty ze sprawy “MACIEJ”. Były to spisane przez funkcjonariusza SB raporty na temat rozmów operacyjnych przeprowadzonych z M. Giertychem 2 kwietnia i 10 sierpnia 1970 roku. W podsumowaniu drugiego z tych dokumentów znalazły się takie między innymi uwagi i wnioski:

... chętnie udziela informacji dotyczących stosunków na emigracji ...

Wydaje się, że przedkładając propozycję współpracy możemy celu nie osiągnąć i rozmówcę zrazić, w efekcie czego może nie przystać na dalsze rozmowy.

Proponuję zaniechać prowadzenia na niego sprawy obserwacyjnej przez referat SB w Śremie i zarejestrować go jako kontakt operacyjny. ...

Co było potem, o tym akta sprawy “MACIEJ” milczały.


Współpraca 1977


Z mikrofilmu akt sprawy “JEGIER” (prowadzonej od roku 1954 przez UB i SB “na” zamieszkałego w Londynie Jędrzeja Giertycha, ojca Macieja) i włączonych do nich kopii dokumentów do spraw “MACIEJ” i “TRUTEŃ” dowiedzieliśmy się, że obustronnie korzystna współpraca Macieja (i Jędrzeja) Giertycha z SB trwała także po roku 1970, a dokładniej: wiosną 1977 roku.

26 lutego tego roku M. Giertych rozmawiał w swoim mieszkaniu - przed wyjazdem za granicę i spotkaniem z ojcem w Londynie - z ppłk J. Mazurkiem. Zanotował, co ma przekazać ojcu. Ustalił termin następnego spotkania.

Z uwag ppłk. Mazurka:

Maciej” był nastawiony do rozmowy b. przychylnie. O ile sprawa “chwyci” może być wykorzystywany w przyszłości do operacyjnego pośrednictwa. ...

Czy sprawa “chwyciła”?

Z raportu podpisanego 20 kwietnia przez ppłk. J. Mazurka i płk. S. Lipowskiego z Departamentu I MSW:

... został nawiązany pośrednio kontakt z ... Jędrzejem Giertychem ...

Dnia 16.04.77 r. “Maciej” po powrocie z zagranicy i dwukrotnych rozmowach z ojcem przekazał jego odpowiedź dla nas. ...

J.G. zgadza się nadać pewnym sprawom rozgłos. ... Źródło informacji zawsze zachowa w tajemnicy. ...

W/g “Macieja” J.G. nie miałby obiekcji spotkania z nami poza Polską.

Urlop w lipcu zamierza spędzić w Wiedniu oraz na campingu nad Balatonem. Sprawa spotkania do uzgodnienia przez naszego przedstawiciela z J.G. lub przez “Macieja”.

Tyle raport pułkowników. Dołączony do niego “Stenogram rozmowy po powrocie ‘Macieja’ z Londynu” liczy 5 i pół strony gęstego maszynopisu. Dokumenty te były znane badaczom IPN już ponad rok temu. Sąd lustracyjny, który zapoznał się z nimi 2 lipca, wezwał na 28 lipca dwu funkcjonariuszy SB, których zamierza przesłuchać w charakterze świadków, i zażądał pozostałych dokumentów do sprawy “TRUTEŃ” (którą SB “prowadziła na” Adama Michnika).

Czy 28 lipca sąd uzna, że kandydat na prezydenta Maciej Giertych zgodnie z prawdą oświadczył, iż nigdy nie współpracował z SB? Byłby to policzek wymierzony Prawdzie i wszystkim uczciwym Polakom, którzy nigdy, w żadnej sprawie nie współpracowali z SB.


MARCIN GUGULSKI