
![]()
Traktat Konstytucyjny UE ma coraz mniej zwolenników
Francuska niespodzianka?
Przed referendum 29 maja
W krajach Unii debaty na temat traktatu konstytucyjnego UE i jego ratyfikacji by³y niemrawe, ich rezultat przewidywalny a ¿e wszystkie role wygl±da³y na z dawna rozpisane, wiêc sprawa wywo³ywa³a coraz mniejsze emocje. Tymczasem o niespodziankê postarali siê Francuzi. Kilka tygodni przed referendum ratyfikacyjnym okaza³o siê, ¿e wiêkszo¶æ rodaków de Gaulle`a chce g³osowaæ: NON! Brytyjczycy zareagowali na to z ulg±, krytycy traktatu i Unii z niet³umion± rado¶ci± a Niemcy... natychmiast przyst±pili do propagowania planu wy³onienia spo¶ród krajów Unii wewnêtrznego krêgu pañstw uprzywilejowanych.
Pierwsze kwietniowe wyniki francuskich badañ opinii publicznej entuzjastyczni wielbiciele UE uznali za spó¼niony primaaprilisowy dowcip. Tymczasem kolejne sonda¿e potwierdza³y, ¿e niemal 60% Francuzów chce - wbrew opinii prezydenta, rz±du i niemal ca³ego parlamentu - g³osowaæ za odrzuceniem traktatu konstytucyjnego (TK).
Od d³u¿szego czasu w obozie przeciwników TK zgodnie uwijaj± siê republikanie i rojali¶ci, niepowa¿na lewica i powa¿ni konserwaty¶ci (ich ulotki i plakaty na zdjêciach). Tymczasem prezydent Jacques Chirac, rz±d Jean Pierre Raffarina, ich stronnicy ze sk³óconej i skompromitowanej centroprawicy oraz niemniej od nich sk³óceni socjali¶ci kontroluj± wprawdzie g³ówne francuskie media i instytucje pañstwowe, ale przegrywaj± walkê o serca i umys³y Francuzów. Krytyce traktatu tak¿e nad Sekwan± towarzyszy rosn±ce przekonanie o wyczerpaniu siê dotychczasowej formu³y Unii.
Gada³ dziad do obrazu
Debata przedratyfikacyjna w Zgromadzeniu Narodowym (5 kwietnia) nie wp³ynê³y na opinie i nastroje Francuzów, by³a zreszt± wyj±tkowo - jak na francuskie standardy - nudna, bo z wyj±tkiem komunistów inni przeciwnicy traktatu w debacie tej nie uczestniczyli.
Premier prosi³ rodaków, by nie traktowali referendum jako okazji do karania rz±du za jego b³êdy, ale nie przekona³ nawet swoich w³asnych ministrów (minister spraw wewnêtrznych Dominique de Villepin wbi³ mu 17 kwietnia nó¿ w plecy, mówi±c ¿e niezale¿nie od wyniku referendum, nastroje wyra¿ane przez Francuzów znajd± wkrótce odbicie w polityce wewnêtrznej, co odczytano jako zapowied¼ bliskiej dymisji premiera). Przedstawiciele partii popieraj±cych traktat obiecywali Francuzom od dawna tam nie rosn±ce gruszki na wierzbie, a mianowicie pracê, ochronê socjaln± i bezpieczeñstwo. Na tym tle trze¼wo, choæ cynicznie zabrzmia³ g³os socjalisty Jean-Marca Ayraulta, który tak oto mobilizowa³ lewicê: Orientacja Europy zale¿y w wiêkszym stopniu od uk³adu si³ politycznych, ni¿ od traktatów. Je¶li chcemy zmieniæ Europê, zmieñmy uk³ad si³ we Francji.
Niemieckie nadzieje: Plan B i rdzeñ Europy
Minister spraw zagranicznych Niemiec Joschka Fischer przylecia³ ±± kwietnia z Berlina do Bretanii, by pomóc francuskiemu koledze po fachu Michelowi Barnier promowaæ unijn± konstytucjê. Poucza³ gospodarzy, ¿e “pog³êbianie integracji europejskiej” to najlepsza nauka, jak± ich kraje mog± wyci±gn±æ z tragedii II wojny ¶wiatowej. Grozi³, ¿e gra toczy siê o ¿ycie Unii, bo powrót do Traktatu Nicejskiego oznacza koniec UE. Tego samego dnia ekonomista Deutsche Banku Norbert Walter straszy³, ¿e niekorzystny dla traktatu wynik francuskiego referendum mo¿e wywo³aæ kryzys walutowy i zapowiada³ ataki spekulantów na waluty nowych pañstw cz³onkowskich UE.
Unijni oficjele zaprzeczaj±, ¿e alternatywne plany na wypadek odrzucenia TK istniej±, ale to jedynie wzmacnia powszechne przekonanie o ich istnieniu. Zreszt± prawnicy Rady i Komisji Europejskiej ju¿ rozpisuj± techniczne szczegó³y tego (ponoæ nieistniej±cego) “planu B” na wypadek odrzucenia traktatu przez Francuzów. Obowi±zywaæ bêdzie wówczas traktat z Nicei - przypomina³a prasa ¼le wspominaj±cym Niceê Niemcom - który przecie¿ - zapewnia³a - w roszerzonej Unii nie ma sensu, wiêc mo¿liwe bêd± wówczas trzy scenariusze: (±) sformowanie rdzenia europejskiego tak¿e z udzia³em Francji, (2) stworzenie dyrektoriatu du¿ych pañstw cz³onkowskich np. z udzia³em Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji, (³) w³±czenie wybranych elementów TK do obecnego porz±dku prawnego UE.
Obawa przed realizacj± drugiego z tych wariantów (w pierwszy nikt chyba nie wierzy) zmobilizowa³a W. Cimoszewicza, B. Geremka, A. Michnika, L. Wa³êsê i innych do skierowania do Francuzów apelu o poparcie traktatu. 2± kwietnia Bronis³aw Geremek i prezes Fundacji im. Batorego w Polsce Aleksander Smolar podkre¶lali jednak, ¿e najwy¿sza pora pomy¶leæ o “planie B” na wypadek, gdy we francuskim referendum TK zostanie odrzucony, gdy¿ mo¿liwo¶æ powtórzenia referendów po “renegocjacji dokumentu” jest mocno w±tpliwa.
Produce par Chiracs
Prezydent Chirac, choæ jest znanym specjalist± od pouczania innych o konieczno¶ci zachowania milczenia, sam rzadko stosuje siê do tej regu³y. M±dro¶æ staro¿ytnych (mowa jest srebrem, milczenie z³otem) i wspó³czesnych (im mniej s³ów, tym mniej szkód) jest mu gruntownie obca.
W pierwszym z serii zapowiedzianych telewizyjnych wystêpów poucza³ ±4 kwietnia Francuzów, ¿e Traktat Konstytucyjny jest dobry i ¿e 29 maja powinni go ratyfikowaæ. Wystêp Chiraca w TF± trudno nazwaæ debat±, bo nie dyskutowa³ z otrzaskanymi w telewizyjnych bojach przedstawicielami ugrupowañ wzywaj±cych do odrzucenia traktatu. Czterech przychylnych prezydentowi dziennikarzy “moderowa³o” audycjê, której widowniê i uczestników stanowi³o 80 m³odych ludzi wyselekcjonowanych przez TF±. Szczegó³y TF± uzgodni³a z córk± Chiraca, za pañstwowe pieni±dze dbaj±c± o public relations swego tatusia-prezydenta. Media i opozycja oskar¿y³y prezydenta o tchórzostwo, a stacjê TF± o s³u¿alstwo polityczne.
Prezydent mówi³ (niezgodnie z prawd±) o niemo¿no¶ci renegocjacji traktatu oraz o niemo¿no¶ci konkurowania w pojedynkê przez Francjê z USA, Chinami i Indiami, a w przysz³o¶ci tak¿e z Ameryk± Po³udniow± i Rosj±. Apelowa³, by nie wi±zaæ problemów wewnêtrznych Francji z decyzj± dotycz±c± przysz³o¶ci UE i ostro¿nie zapowiedzia³, ¿e odrzucenie traktatu przez Francjê nie spowoduje, i¿ poda siê on do dymisji. Wystêp Chiraca nikogo nie przekona³ a niektórych wrêcz zrazi³ do TK. Sonda¿ przeprowadzony 25 kwietnia (dzieñ po emisji programu) wykaza³, ¿e 55% ankietowanych Francuzów jest przeciwnych traktatowi (8 kwietnia by³o takich 51% a ± kwietnia 52% - kierunek zmian jest wiêc wyra¼ny i jednoznaczny)...
29 maja i co dalej
Premier Tony Blair zapowiedzia³ odwo³anie brytyjskiego referendum jako bezprzedmiotowego, je¶li Francuzi 29 maja odrzuc± traktat konstytucyjny.
Duñczycy te¿ ju¿ rozwa¿aj±, czy nie odwo³aæ (zapowiedzianego na 27 wrze¶nia) referendum w przypadku odrzucenia traktatu przez Francuzów. Odsetek Duñczyków przeciwnych ratyfikacji traktatu i osób niezdecydowanych ostatnio wzrós³, natomiast poziom poparcia dla traktatu zmala³ (do 10-18%).
W po³owie kwietnia wzrost opozycji wobec konstytucji UE zanotowano nawet w Holandii.
Niemiecki przewodnicz±cy Komisji ds. Traktatu w Parlamencie Europejskim o¶wiadczy³ 28 kwietnia, ¿e europejskie g³osowanie nad traktatem we wszystkich 25 pañstwach cz³onkowskich by³o politycznie niestety nie do zrealizowania. I przedstawi³ alternatywny scenariusz dalszych dzia³añ. Jednym z nich ma byæ wspomniane ju¿ stworzenie dyrektoriatu du¿ych pañstw cz³onkowskich z udzia³em Niemiec. Ciekawe, co na to powiedz± bezkrytyczni polscy entuzja¶ci Traktatu Konstytucyjnego?
GUG