
![]()
Fragmenty przesłuchania Marka Dochnala przed sejmową komisją śledczą 23 kwietnia 2005 r.
Proszę pana, wspomniał pan, podczas ostatniego przesłuchania w komisji, iż otrzymał pan propozycję od pana Grzesiaka, propozycję pochodzącą od pana Kulczyka, propozycję, która była związana z Rafinerią Gdańską, bądź handlem ropą, czy mógłby pan uszczegółowić elementy tej propozycji?
Wydaje mi się, że... pan przewodniczący nawiązuje tutaj do tej pierwszej propozycji z 2002 roku. Bo potem był jeszcze kolejny kontrakt w 2003, ale myślę, że mówimy o 2002 roku, to dotyczyło sytuacji, jaka powstała po wyjściu Łukoila, formalnym, czy na obserwatorów zewnętrznych, wyjściu Łukoila z konsorcjum Rotchem czyli zmianie tego stanowiska polskiego rządu, odnośnie udziału Łukoila w prywatyzacji w konsorcjum Rotchem, i chęci zajęcia przez Orlen miejsca Łukoila. Dotyczyło to rozwiązania polubownego ewentualnych zadrażnień na tym punkcie związanych z... znaczy ja to łączyłem, czy ja to łączę, związanych z kosztami, które ponieśli Łukoil i Rotch dla zapewnienia sobie przychylności polskich decydentów, o czym wspomniał pan Alekpierow właśnie we wrześniu 2002 roku. Takiej misji, dobrych usług, to może nie jest właściwe określenie, ale chęci zapewnienia, że stosunki pomiędzy Łukoilem a Kulczyk Holding, będą przyjazne, poprawne, będzie można robić wspólne interesy w przyszłości. (...)
Proszę pana, czy pan Grzesiak, w imieniu Kulczyk Holding, bądź pana Kulczyka składał panu w 2003 roku jakąś propozycję? Jeśli tak, to jaką?
Przepraszam, była to propozycja dotycząca, o ile pamiętam, wtedy była to rozmowa na temat zapewnienia właściwego składu struktury kapitałowej po przejęciu Rafinerii Gdańskiej i przed przystąpieniem do modyfikacji struktury kapitałowej Orlenu.
Na czym to miało polegać? I dlaczego pan był proszony do pomocy, jak pan nie był akcjonariuszem, ani Rafinerii ani Orlenu?
Miało to polegać na, jak wspomniałem, na pomocy w zapewnieniu takiej właśnie struktury, w której interesy pana Kulczyka mogą być zapewnione, natomiast moja osoba,...
Ale najpierw co do tej struktury, jakiej struktury?
Jak przypominam sobie, pan Kulczyk miał nadzieję na zachowanie negatywnej kontroli w docelowej strukturze, co wydawało mi się wówczas poglądem co najmniej nadmiernie optymistycznym, i...
Negatywna kontrola to jest 25 procent plus jeden, tak?
Plus jedna akcja, tak. Wydawało mi się to wtedy celem nierealnym do osiągnięcia, ale tak to było formułowane.
Ale po jakich przekształceniach miał zachowywać tę negatywną kontrolę?
Po zakończeniu, znaczy warunkiem sine qua non było zakończenie prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej.
Na rzecz?
Na rzecz Łukoila.
Czyli rozumiem, że pan Kulczyk, zwrócił się do pana z propozycją pomocy, w takim w zrealizowaniu kontraktu z Łukoilem, aby po jego zakończeniu zachować 25 procent, plus jeden akcji, tak?
Tak.
No i dlaczego pan tutaj był potrzebny?
Z uwagi na moje kontakty w Rosji, z którymi, czy na których dowody, pan Kulczyk i jego przedstawiciele napotykali się w rozmowach z partnerami rosyjskimi. O tym, pan Grzesiak mi dosyć obszernie opowiadał. Uznając, że ten swoisty interfejs będzie im potrzebny, czy będzie potrzebny panu Kulczykowi w osiągnięciu...
Pytał pan pana Grzesiaka, dlaczego się do pana zwraca?
Tak, pytałem, stwierdziłem, że jedynym, czy powodem tego kontraktu są moje relacje z Łukoilem i firmami naftowymi w Rosji, generalnie. (...) Rozumiem. Tak jak wspomniałem, moją rolą miało być zapewnienie zgody, czy akceptacji takiej właśnie struktury, aczkolwiek już podczas tej rozmowy ja wyraziłem swój pogląd, że prawdopodobnie, znając sposób postępowania, czy sposób funkcjonowania Łukoila, to prawdopodobnie nie będzie możliwe do zaakceptowania.
Dobrze, ale zanim do tej struktury miałoby dojść, czy ewentualnie Łukoil miałby się na nią zgadzać czy nie, najpierw musiałby nastąpić etap, rozumiem, prywatyzacji, tak?
najpierw musiałby nastąpić etap uzgodnień, czyli musiałoby zostać dokończone uzgodnienia pomiędzy partnerami, czyli...
Dokończone uzgodnienia pomiędzy kim, a kim?
pomiędzy partnerami, czyli Kulczyk Holding i Łukoil.
A czy ma pan wiedzę odnośnie takich uzgodnień? Które były przed tą propozycją?
Mam wiedzę odnośnie uzgodnień.
Jak one wyglądały?
Było to porozumienie o daleko idącej współpracy w zakresie inwestycji kapitałowych w polskim sektorze naftowym.
To znaczy?
To znaczy wspólnego przejęcia Rafinerii Gdańskiej, a następnie zmodyfikowania struktury kapitałowej Orlenu.
W jaki sposób?
W sposób zapewniający kontrolę koncernowi Łukoil.
To znaczy pan Kulczyk rozumiem, zobowiązywał się sprzedać PKN Orlen i Rafinerię... tak dobrze zrozumiałem pańską wypowiedź?
Dobrze pan przewodniczący zrozumiał.
Za jaką cenę?
Nie mam w tej chwili dostępu do precyzyjnych danych co do liczb na przykład, więc na to pytanie nie potrafię precyzyjnie odpowiedzieć.
A czy jego ceną było te 25 procent plus jeden, tak można powiedzieć?
Takie było założenie.
Z kim pan Kulczyk takie uzgodnienia ustalił?
Przepraszam... Te uzgodnienia zostały dokonane na najwyższym szczeblu w koncernie Łukoil.
To znaczy pan Kulczyk uzgadniał to z Wagitem Alekpierowem?
Panie przewodniczący, w tej sytuacji, w jakiej jestem, mam wielką trudność, żeby odpowiedzieć precyzyjnie na ten...
Czy pan organizował spotkanie pana Kulczyka z Wagitem Alekpierowem w Londynie?
Nie.
A wie pan o tym spotkaniu?
Tak.
Gdzie ono się odbyło?
Przepraszam... Odbyło się w jednym z londyńskich hoteli.
W jakim?
...Lanesbourgh.
W jakiej dacie?
(...)
Przewodniczący: Jeśli mogę, czy to był bank Pariba?
Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, panie przewodniczący.
Przewodniczący: Dziękuję za odpowiedź.
(...)
Rozumiem, ale na czym polegała pańska rola w takim razie. No, Wagit Alekpierow, porozumiał się z panem Kulczykiem, co pan Grzesiak, co pan Kulczyk chciał, żeby pan zrobił?
Panie przewodniczący, to co powiem, to jest rzecz nowa, i mam nadzieję, że Wysoka Komisja to weźmie pod uwagę jakoś, bo otóż pan Grzesiak, pan Kulczyk, w tym okresie byli przekonani, że zagrożenie dla realizacji projektu stanowi moją aktywność i moje, i że projekt tak planowany jak Wysoka Komisja już wie, i o tym była mowa, może zostać zrealizowany w innym składzie. Czyli z moim udziałem.
Bez Kulczyka, tak?
No, być może z udziałem Kulczyka, ale na pewno nie jako jedynego polskiego partnera. Ja mówię to z pewnym uśmiechem, bo to dowodziło, że osiągnąłem skutek, jaki chciałem osiągnąć po prostu. Ja o tym mówię w sposób tak zawoalowany, mam na myśli tę moją wcześniejszą wypowiedź, o tym, że nawet moi najbliżsi współpracownicy mieli tylko cząstkowy obraz pewnych projektów, to znaczy, sądzili, że projekt wygląda właśnie tak, a naprawdę miał zupełnie inny kształt, to znaczy, no widzieli przedstawienie nie widząc istoty rzeczy, tak? Tak to mogę powiedzieć.
Rozumiem, czyli pan po prostu specjalnie, poprzez swoje kontakty z Ałganowem wywołał określony skutek u Kulczyka, tak?
To nie dotyczyło kontaktów z Ałganowem, znaczy być może, że tutaj, ten kontakt miał jakieś znaczenie, ale myślę, że to dotyczyło w ogóle moich kontaktów w Rosji i kontaktów z Łukoilem, czy w Łukoil.
Aha, czyli Kulczyk zaproponował panu odstępne, tak? Można tak to nazwać?
Można tak to nazwać.
A jednym z elementów tego odstępnego miało być wsparcie polityczne w Rosji, tak?
Nie, nie... Miało być, no z mojej strony to miało być poza zapewnieniem Łukoila, że ta struktura, czy taki skład przyszłych akcjonariuszy jest składem optymalnym, czyli Kulczyk Holding i rosyjski inwestor, czyli rekomendowanie takiego właśnie składu, a równocześnie wstrzymanie swojej własnej aktywności czyli nie budowanie własnego
(...)
Proszę pana czy pana wiedza na temat tego spotkania Alekpierowa z Kulczykiem pochodzi tylko od pana Grzesiaka, czy też od pana Styrczuli.
Nie, jeszcze od zupełnie innych osób.
Od kogo?
Od osób po stronie rosyjskiej.