
![]()
W hołdzie pokoleniu Niepodległej
Czy Polska jest dziś państwem niepodległym? Formalnie - tak. Na naszym terytorium nie stacjonują obce, okupacyjne wojska, nie wiążą nas hołdownicze traktaty, nie rządzą nami narzucane przemocą partie.
W PRL-bis
I nawet traktat akcesyjny z Unią Europejską, który groził wchłonięciem do superpaństwa, udało się przed Trybunałem Konstytucyjnym tak ograniczyć, że to polska Konstytucja - a nie obce przepisy - stanowi najwyższe prawo Rzeczpospolitej. A jednak coraz częściej przeciętny Polak nie uważa Polski za własne państwo. Na naszych oczach dokonuje się dramat wydziedziczenia Polaków z Ojczyzny, Państwa, Narodu.
Coraz skuteczniejsza jest - zsynchronizowana z systematycznym zawłaszczaniem (“prywatyzacją”) państwa, a zwłaszcza jego kluczowych instytucji: sądów, policji, kolei, służby zdrowia - antypatriotyczna ofensywa: Polacy uciekają z Polski fizycznie i duchowo. Zaledwie połowa bierze udział w wyborach a blisko 1/4 wspiera ludzi otwarcie zwalczających Polskę i polskość. Takie owoce wydały umowy “okrągłego stołu”, Magdalenki, “grubej kreski” itd.
Jak rodziła się niepodległość
Te zjawiska byłyby niemożliwe 70-80 lat temu, gdy Polacy o Polsce Niepodległej marzyli i za Polskę się bili: walczyli z Niemcami, Rosjanami, bolszewikami, Ukraińcami, Czechami i Litwinami. Dziś samo takie wyliczenie wystarczyłoby dla porzucenia myśli o niepodległości. Samemu przeciwko wszystkim? Przeciw Europie i postępowym sąsiadom? Toż to oszołomstwo! A nasi dziadowie zwyciężyli, choć wszystkich mieli przeciwko sobie.
11 listopada 1918 roku, z chwilą zawarcia rozejmu w Compiegne, tak zwana wolna część terytorium Polski miała status wasalnego państewka Cesarstwa Niemiec, zaś Piłsudski - aby uzyskać wolną rękę - musiał zawrzeć w Berlinie upokarzającą umowę. Po pierwszej wojnie światowej polska niepodległość rodziła się poprzez dwuznaczne kompromisy - nie mniej dramatyczne niż późniejsza o 70 lat umowa w Magdalence. A jednak układy Piłsudskiego, dwuznaczne zabiegi Dmowskiego i naiwna wiara Paderewskiego dały nam Polskę Niepodległą, której pamięć, idea i zobowiązanie trwają po dziś dzień, zaś tzw. “rozmowy okrągłego stołu” zrodziły zaledwie PRL-bis.
II Rzeczpospolita
O niepodległości Polski nie przesądził dzień 11 listopada i z nim związane działania polityków. O niepodległości Polski przesądziła zwycięska wojna o państwo i granice z lat 1918-1921, wojna toczona na wszystkich frontach i przeciwko wszystkim. Decydujące znaczenie miała oczywiście wojna z bolszewikami i powstania śląskie oraz wielkopolskie, w których obok wroga zewnętrznego trzeba było zmierzyć się także z wrogiem wewnętrznym. To wówczas odrzucone zostały okupacyjne, niewolnicze zobowiązania, podarte tajne traktaty, przekreślone agenturalne zobowiązania. Do walki stanęła Armia Ochotnicza a polscy oficerowie różnych armii raz na zawsze zerwali zależności od obcych państw. Walką o niepodległość - jak grubą linią - wielu przekreśliło złą, rozbiorczą przeszłość. I stało się tak naprawdę: oficerowie armii carskiej i cesarstwa niemieckiego a także urzędnicy cesarza Franciszka Józefa już nigdy nie wrócili na ich służbę. Przeciwnie, stali się twórcami Polski Niepodległej i wychowawcami najwybitniejszego w dziejach pokolenia Polaków. To oni zbudowali Gdynię i Centralny Okręg Przemysłowy oraz znacjonalizowali niemieckie, francuskie i belgijskie huty i kopalnie by Państwo Polskie mogło budować przemysł narodowy, zbudowali nowe uniwersytety i powszechne szkolnictwo, Polską Kolej, Pocztę, Policję i Armię. Zabrało im to 19 lat.
Dług
Przez ostatnie 16 lat największą popularnością cieszyli się, ci którzy nie ukrywali, że chcą zlikwidować Państwo Polskie, wyprzedać jego majątek a polską młodzież wysłać na roboty, zaś kolaborację z okupantem uważali za honor i przywilej. Polacy byli uczeni wstydzić się wiary, patriotyzmu i niepodległości.
Czy niedawne wybory przełamią tę czarną serię? Jest na to szansa, bo patriotyzm na powrót stał się programem, za którym poszły miliony. Budując Niepodległe Państwo, warto pamiętać jak wielki dług zaciągnęliśmy u Drugiej Rzeczypospolitej.
Antoni Macierewicz