
![]()
Atak na Radio Maryja ukazał, że z jednej strony stoją komunistyczne elity, z drugiej zaś cały naród
Ukryte mechanizmy zła
Od Wielkiego Piątku do 3 maja trwał nieprzerwany atak środowisk komunistycznych i liberalnych na Radio Maryja, Telewizję Trwam i “Nasz Dziennik”. Radiu i jego twórcy zarzucano wszelkie możliwe przestępstwa i niegodziwości od rasizmu i antysemityzmu zaczynając na rosyjskiej agenturze kończąc.
Punktem wyjścia ataku był tym razem list watykańskiego Sekretariatu Stanu do Nuncjusza w Polsce, gdzie miały znaleźć się słowa o tym, że w związku z stanowiskiem politycznym zajmowanym przez Radio Maryja Episkopat wraz z zakonem redemptorystów powinien uregulować kwestie wzajemnych stosunków.
Zinstrumentalizować Kościół
Ten fragment listu do Nuncjusza, jedyny podany do wiadomości publicznej, stał się narzędziem w rękach wrogów Kościoła. Przed posiedzeniem Rady Głównej Episkopatu w dniu 2 maja, w mediach laickich mnożyły się spekulacje, żądania a nawet informacje o podjętych już decyzjach. Skupiały się one wokół nadziei na usunięcie Ojca Tadeusza Rydzyka, twórcy i Dyrektora Radia Maryja. 30 kwietnia opublikowano nawet informację, że Ojciec Rydzyk zostanie wysłany na misje do Południowej Afryki. Dyrektor KAI, Marcin Przeciszewski demonstrował “umiarkowanie” twierdząc, że likwidacja radia Maryja powinna się dokonywać etapami: najpierw Rada, później odesłanie Ojca Rydzyka, a wreszcie przeprofilowanie treści audycji. Wszystkie te nadzieje i zamiary poniosły fiasko, o czym dowodnie świadczy komunikat Episkopatu.
Przyczyny
Pozostaje jednak pytanie o przyczyny tej gigantycznej kampanii nienawiści i jej mechanizmy. Wśród przyczyn na pierwsze miejsce wysuwa się katolicki i narodowy charakter Radia i fakt, że słuchane przez miliony Polaków zostało przez miliony uznane za własne. Nie jest bowiem prawdą, że to Radio popiera jedną partię, ale jest prawdą, że reprezentuje pewien zdecydowany kierunek wartości: katolickich i narodowych. W istocie więc chodzi o to, że po raz pierwszy od lat wartości te uzyskały (poza świątyniami) możliwość kształtowania szerokich grup społecznych, i to właśnie odebrano jako śmiertelne zagrożenie dla środowisk komunistycznych i liberalnych. Trudno się dziwić, że w tej sytuacji totalny atak na Radio Maryja i jej Twórcę wielu Polaków odebrało jako materializację Zła i przejaw woli niszczenia cywilizacji chrześcijańskiej. Sprawa ma też aspekt polityczny. Większość słuchaczy Radia Maryja ma poglądy patriotyczne. Rząd Premiera Marcinkiewicza odcięty od wszystkich innych mediów jedynie poprzez fale Radia Maryja może porozumiewać się z opinią publiczną. Istnienie Radia jest więc traktowane jako realne zagrożenie dla politycznych przeciwników Rządu także w aspekcie wyborczym.
Punkt oparcia...
Niewątpliwie jednak to religijne, ideowe i cywilizacyjne przesłanie Radia jest najważniejsze. Polska, która ze świata komunistycznego miała przejść do świata liberalnego, dzięki Radio wymyka się z pułapki. A jeżeli Polska zbuduje zręby cywilizacji chrześcijańskiej, odrzuci pokusy cywilizacji śmierci i wejdzie na drogę wytyczaną kiedyś przez Solidarność, to samo stanie się w całej Europie środkowej a następnie... I ta właśnie katastrofalna dla nich perspektywa tak bardzo mobilizuje cały świat komunistyczno-liberalny od Moskwy po Paryż. Polacy skupili się dziś wokół Radio Maryja, jak niegdyś skupili się wokół Solidarności. Bo też wyrosło z tego samego ducha i tych samych narodowych potrzeb. Atak przeciw Radio okazał się nieskuteczny dzięki mądrości Episkopatu, sile Radia i powszechnemu społecznemu wzburzeniu. Ale nie należy się łudzić, ta presja będzie trwała, bo będą trwały dążenia, by Polskę zglajszachtować i sprowadzić do roli prowincji komunistyczno-liberalnego imperium, w którym króluje cywilizacja śmierci. Dlatego czas najwyższy, by program i koncepcje wypowiadane na falach Radia znalazły wyraz w naszym codziennym życiu, także politycznym. Łatwiej wtedy będzie sprostać następnym atakom.
Antoni Macierewicz