Są w Ojczyźnie rachunki krzywd

Mord w Koniuchach


W zimową mroźną noc 29 stycznia 1944 roku sowiecki oddział partyzantki stacjonujący w Puszczy Rudnickiej - w skład której wchodził batalion składający się z Żydów, którzy uratowali się z getta kowieńskiego i włączyli do partyzantki sowieckiej - otoczył wieś Koniuchy. Pod zarzutem rzekomej współpracy jej polskich mieszkańców z okupantem niemieckim partyzanci dokonali strasznego mordu.


Palili domy, z zimną krwią mordowali mężczyzn i kobiety, starszych i niemowlęta. Pozostawili po sobie popiół i zmasakrowane ciała ofiar.

W sprawozdaniu policji litewskiej za okres od 26 stycznia do 1 lutego 1944 roku zanotowano:

29 stycznia około 200 bandytów rosyjskich napadło na wieś Koniuchy i całkowicie ją zniszczyło. Zginęło 36 osób i 14 zostało ciężko rannych. Mieszkańcy tej wsi kilkakrotnie sprzeciwili się zbrojnie bandytom. W odwecie zniszczyli wioskę.

W innej relacji policji litewskiej wydarzenia te przedstawiono następująco:

Podpalili wieś. Z 40 gospodarstw spaliło się 39 zabudowań i 1 łaźnia, 50 krów, 16 koni, 50 świń, 100 owiec, 400 kur i inny majątek. W walce ciężko ranili policjanta Juozasa Baronisa [tj. Józefa Woronisa z polskiej samoobrony], a policjanta z pomocniczego oddziału policji Juozasa Bobinasa [tj. Józefa Bobina z polskiej samoobrony] zabili. Zabili 35 osób cywilnych, 13 raniono z nich 10 ciężko.

Od maja 2004 roku na ufundowanym przez Radę Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa krzyżu-pomniku w Koniuchach widnieją nazwiska 38 osób, które 29 stycznia 1944 roku zginęły w Koniuchach. Są to:


Bandalewicz Stanisław ok. 45 lat

Bandalewicz Józef 54 lata .

Bandalewiczowa Stefania ok. 48 lat

Bandalewicz Mieczysław 9 lat

Bandalewicz Zygmunt 8 lat

Bobin Antoni ok. 20 lat

Bobinowa Wiktoria ok. 45 lat

Bobin Józef ok. 50 lat

Bobin Marian 16 lat

Bobinówna Jadwiga ok. 10 lat

Bogdan Edward ok. 35 lat

Jankowska Stanisława

Jankowski Stanisław

Łaszakiewicz Józefa

Łaszakiewiczówna Genowefa

Łaszakiewiczówna Janina

Łaszakiewiczówna Anna

Marcinkiewicz Wincenty ok. 63 lat

Marcinkiewiczowa N. (sparaliżowana, spaliła się)

Molis Stanisław ok. 30 lat

Molisowa N. ok. 30 lat

Molisówna N. ok. 1,5 roku

Pilżys Kazimierz

Pilżysowa N.

Pilżysówna Gienia

Pilżysówna Teresa

Parwicka Urszula ok. 50 lat

Parwicki Józef lat 25

Rouba Michał

Tubin Iwaśka (?) ok. 45 lat

Tubin Jan ok. 30 lat

Tubinówna Marysia lat około 4

Wojsznis Ignacy ok. 35 lat

Wojtkiewicz Zofia ok. 40 lat

Woronisowa Anna 40 lat

Woronis Marian 15 lat

Woronisówna Walentyna 20 lat

Ściepura N. - krawiec z miejscowości Mikonty.


Według innych, wciąż trudnych do zweryfikowania danych w wyniku tej bestialskiej zbrodni zginęło na miejscu 45 osób a z 12 rannych część zmarła później w szpitalu w Bieniakoniach.

Z 85 domów ocalały tylko 4 (Aleksandrowiczów, Wandalewiczów, Radzikowskich i Łaszkiewiczów)...

Obchodzimy 60. rocznicę tzw. pogromu Żydów w Kielcach, gdzie zamordowano co najmniej 39 Żydów i 3 Polaków. Dobrze, że przypominamy tę tragedię, będącą – jak coraz więcej na to wskazuje - prowokacją bezpieki. O tragediach trzeba głośno wołać także po to, by już nigdy się nie powtórzyły. W każdym wypadku trzeba jednak mówić całą prawdę. Nie ma znaczenia, kogo ta prawda dotyczy. Skoro eksponuje się dziś zło dokonane w Polsce pod rządami komunistycznymi na obywatelach pochodzenia żydowskiego, a skrywa zbrodnie dokonane między innymi przez Żydów na rodowitych Polakach - przywołajmy wspomnienie o okrutnej zbrodni dokonanej we wsi Koniuchy.

Jedyną “winą” mieszkańców tej wioski – pisze polski historyk Kazimierz Krajewski - było to, że mieli dość codziennych (a właściwie: conocnych) rabunków oraz gwałtów i zaczęli organizować samoobronę przed sowieckimi i litewskimi rabusiami-partyzantami. Wieś nie była “ufortyfikowana”, a uzbrojenie mężczyzn organizujących samoobronę składało się z paru starych karabinów.

Bolszewicy z Puszczy Rudnickiej postanowili zrównać wieś z ziemią, by zastraszyć ludność innych okolicznych wiosek. Kilka lat później uczestnik tej zbrodniczej akcji, Chaim Lazar, z dumą opisał wymordowanie mieszkańców Koniuch, w tym kobiet i dzieci, jako wybitną “operację bojową”.

Poeta Janusz Wasylkowski napisał: Kazano nam wyrwać miasto z serca / zapomnieć, że było / kto zapomina ten umarł / zanim rozstał się z tym światem / pamiętajmy i będziemy pamiętać / więc jeszcze pożyjemy.


Z. S.

Cytaty i ilustracje zaczerpnięte m.in. z opracowania Hanny Sokolskiej, rzecznika prasowego Kongresu Polonii Kanadyjskiej Okręg Toronto oraz z artykułu Czesława Malewskiego na portalu polonica.net



Strona tytułowa numeru