Jak wynika z raportu przygotowanego na zlecenie Dumy, Rosji grozi rozpad. Oskarża się ukrytych wrogów Rosji o manipulację, dezintegrację i podburzanie – polityczne metody Putina, Miedwiediewa i ich poprzedników.
Autorzy raportu nie ukrywają przed parlamentarzystami, że „masowe protesty przeciwko podwyższeniu podatku na importowane samochody można rozpatrywać jako celowe działanie skierowane na destabilizację sytuacji w wielu rejonach rosyjskich” – czytamy w dokumencie. W sprawozdaniu szczegółowo opisano szereg protestów na Dalekim Wschodzie. Autorzy ugerują między innymi powiązanie oświadczenia Ministerstwa Spraw Zagranicznych Japonii o nielegalności podniesienia cła na importowane samochody z faktem, iż manifestujący mieli flagi japońskir i antyrządowe plakaty z groźbami oddzielenia Kraju Nadmorskiego od Rosji – przytacza ?Niezawissimaja Gazieta”.
Według specjalistów przygotowujących raport wszystkie protesty, organizowane są według scenariusza przypominającego wydarzenia „kolorowych rewolucji”. Eksperci Dumy przypisują inspirowanie buntu siłom międzynarodowym, które wykorzystują kryzys finansowy dla próby polityczno-społecznej destabilizacji Dalekiego Wschodu. Ich zdaniem, protestujący pokazują w charakterze wroga swoje własne państwo.
W podsumowaniu raportu analitycy Dumy oskarżają ukrytych wrogów Rosji, którzy realizują własne zadania. Najważniejszym z nich jest: „oderwanie od Rosji Dalekiego Wschodu”. Autorzy raportu uważają, że „większość protestujących nie rozumie, że stali się ofiarami manipulacji, która była już wykorzystywana w wielu krajach Europy Wschodniej”. Jest to niezwykle ciekawy fragment dokumentu. No bo kto stał za manipulacjami w ?wielu krajach Europy Wschodniej”? Kto stoi za nimi do dziś?




