Prokuratura w Ostrołęce ma już komplet ekspertyz biegłych, którzy badali zwłoki Pazika i Kościuka. – Wynika z nich jednoznacznie, że Robert P. w momencie śmierci nie był pod wpływem żadnych substancji odurzających, psychotropowych czy środków toksycznych albo alkoholu. Sławomir K. zażywał z kolei środki psychotropowe i przeciwpsychotyczne, ale były one przepisane przez lekarza. Żadnych innych leków w jego organizmie nie stwierdzono ? mówi portalowi tvp.info prok. Edyta Książek-Radomska z ostrołęckiej Prokuratury Okręgowej, prowadzącej śledztwo w sprawie obu samobójstw.
Jak się dowiedział portal tvp.info, w ciągu kilku tygodni zapadnie decyzja o umorzeniu śledztw. ? Nie ma żadnego śladu dowodu na to, aby śmierć obu zabójców Olewnika była wynikiem jakiegoś spisku. Trudno też mówić o jakichś zaniechaniach w działaniu służby więziennej ? mówi jeden z pracowników wymiaru sprawiedliwości.
Biegli już wcześniej nie stwierdzili na ciałach przestępców żadnych śladów wskazujących, że mogli być zamordowani lub ktoś pomagał im w samobójstwie. Przesłuchano także wszystkich świadków, zarówno pracowników więzienia w Płocku, jak tych, którzy mogli mieć wiedzę, czy przestępcy planowali samobójstwa.
Robert Pazik skazany za porwanie i zabójstwo Olewnika powiesił się w celi płockiego więzienia 19 stycznia br. Doprowadziło to do dymisji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego, a także szefa więziennictwa. W czerwcu 2007 r. w olsztyńskim areszcie powiesił się Wojciech Franiewski, domniemany przywódca grupy, która uprowadziła i zabiła Olewnika. Na początku kwietnia 2008 r. również w płockim więzieniu zabił się natomiast Sławomir Kościuk, który wcześniej wskazał miejsce ukrycia zwłok Olewnika.
tvp.info/RZ




