• Strona główna
  • Polska
  • Świat
  • Rodzina
  • Kościół
  • Głos Polski
środa, 25 marca, 2026
  • Login
Beak Wyników
Zobacz Wszystkie Wyniki
NEWSLETTER
Głos
  • Strona główna
  • Polska
  • Świat
  • Rodzina
  • Kościół
  • Głos Polski
  • Strona główna
  • Polska
  • Świat
  • Rodzina
  • Kościół
  • Głos Polski
Beak Wyników
Zobacz Wszystkie Wyniki
Głos
Beak Wyników
Zobacz Wszystkie Wyniki
Home Aktualnosci Aktualnosci

Komisja obłudy Platformy Obywatelskiej

by redakcja
13.01.2021
w Aktualnosci
0
0
SHARES
1
VIEWS
Share on FacebookShare on Twitter
Kiedy powstawała komisja śledcza ds. banków, posłowie PO podnieśli wielkie larum, że komisja śledcza powinna być powołana do zbadania jakiejś jednej konkretnej sprawy. Dziś ta sama formacja podejmuje największy wysiłek, aby nie było jednego sprecyzowanego przedmiotu prac komisji hazardowej.

 

6171bdebfa151227d5b885b84c14c602 24 marca 2006 r. odbyło się w Sejmie głosowanie nad przyjęciem projektu uchwały w sprawie powołania tzw. komisji bankowej. Miała ona na celu zbadanie rozstrzygnięć dotyczących przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym oraz działań organów nadzoru bankowego w okresie od 4 czerwca 1989 r. do 19 marca 2006 r. Za przyjęciem wniosku głosowała koalicja PiS, Samoobrona, LPR oraz PSL i dwaj posłowie niezrzeszeni. Najwięcej głosów przeciw oddała Platforma Obywatelska ? 118 głosów (wszyscy posłowie PO obecni na sali, pełna dyscyplina partyjna), głosując ramię w ramię z SLD (47 głosów).

12 maja 2006 r. Sejm wybrał skład komisji bankowej, do której weszło trzech przedstawicieli PiS, dwóch PSL, a pojedyncze miejsca wzięły LPR, SLD i Prawica Rzeczypospolitej. Samoobrona, mimo iż była w koalicji, nie miała swych przedstawicieli, a Platforma, mimo iż była w ogóle przeciw powołaniu tej komisji, jako największa partia opozycyjna dostała dwa miejsca. 
 
Choć propozycji budzących wątpliwości głośnych prywatyzacji do zbadania było aż nadto, podniesiono argument, że komisja bankowa powinna najlepiej zająć się jakąś jedną konkretną sprawą. Jakże to tak, aby w ?państwie prawa? powoływać komisję szukającą przekrętów w bankowości na przestrzeni kilkunastu lat!? Protestowała Platforma (pokrzywdzona – a jakże! – za małą liczbą przedstawicieli w komisji), biła na alarm ?Gazeta Wyborcza?, niepokoił się Balcerowicz i inni odpowiedzialni za stan polskiej bankowości, niemal w całości sprzedanej kapitałowi zagranicznemu, bez szerszej dyskusji, dlaczego tak się stało i co z tego mają Polacy. Zdaniem przeciwników jej powołania, komisja bankowa nie powinna w ogóle zajmować się szeroko tematem, a w przeciwnym razie należy jej ukręcić łeb. I tak też się stało. 

Dwaj posłowie PO ? Aleksander Grad (obecny minister skarbu, odpowiedzialny za sprzedaż stoczni) i Cezary Grabarczyk (dziś minister infrastruktury) złożyli wniosek do Trybunału Konstytucyjnego kwestionujący tak szeroki zakres prac komisji bankowej. Przychylił się do złożonej skargi Trybunał Konstytucyjny, który już po czterech miesiącach od powołania składu osobowego komisji wydał wyrok, w rezultacie którego od września 2006 r. miała ona związane ręce. Patrząc dziś na uchwały tej komisji, można odnieść wrażenie, że prawie niczego nie zbadała i praktycznie niczego nie ustaliła.

Impulsem do powstania komisji bankowej nie był jednak wybuch jakiejś nowej afery, a jej powstanie nie zostało wymuszone na rządzących przez opinię publiczną, tak jak w przypadku powołania komisji hazardowej, na którą początkowo Platforma nie chciała się zgodzić. Co innego jest teraz ? tylko jakoś podejście PO do komisji śledczych się zmieniło. Co robią dziś ludzie, którzy najgłośniej krzyczeli, że komisję bankową trzeba zlikwidować, a już na pewno ograniczyć jej funkcje i zakres prac, aby w ogóle była to komisja śledcza? Ano sterują komisją, która jakoby ma zająć się tematem bardziej kompleksowo! 

Przed komisją udającą komisję śledczą ? zgodnie z ich tokiem rozumowania sprzed kilku lat ? toczą się jakieś przesłuchania, dotyczące różnych ustaw hazardowych na przestrzeni lat 2002 – 2009. Komisję musieli opuścić (przywróceni później przez Sejm) jedyni obecni w niej prawnicy ? posłowie Zbigniew Wassermann i Beata Kempa ? pod pretekstem, że opiniowali niektóre ustawy (choć nie te, od których zaczęła się afera) i muszą wystąpić w charakterze świadków. 

Poseł Wassermann, występując w charakterze świadka, pouczał członków komisji o procedurze przesłuchania. Podczas transmisji telewizyjnych z tych przesłuchań rzeczywiście widać było brak fachowości członków komisji, wręcz trudności z zadawaniem prostych pytań. Doszło nawet do tego, że w trakcie przedłużonego do 7 godzin przesłuchania Wassermann musiał często mówić o rzeczach, które już są w aktach, tylko nie zostały przez ?śledczych? przeczytane, a jako były członek komisji wskazywał im nawet, gdzie to można doczytać! Posłanka Kempa, która specjalnie przyjechała wtedy do Sejmu na wyznaczony wcześniej termin, musiała czekać bezskutecznie na swoją kolej – i w nagrodę za cierpliwość wyznaczono inny termin przesłuchania, które odbyło się 5 stycznia? 

Widać wyraźnie, że Platforma w swym panicznym strachu po wybuchu afery hazardowej robi wszystko, aby prace komisji nie skupiły się na tym właśnie temacie, licząc na naszą krótką pamięć i pobłażliwość dla ?rządów miłości? Donalda Tuska, w których Rycho, Zbycho, Grzesiek i Miro mogliby czuć się bezpiecznie, a komisja udająca komisję śledczą ? także w dosłownym znaczeniu ? możliwie szybko zakończyłaby swe prace. 

Krzysztof Kowalczyk

Niezalezna.pl

 

 

 
24 marca 2006 r. odbyło się w Sejmie głosowanie nad przyjęciem projektu uchwały w sprawie powołania tzw. komisji bankowej. Miała ona na celu zbadanie rozstrzygnięć dotyczących przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym oraz działań organów nadzoru bankowego w okresie od 4 czerwca 1989 r. do 19 marca 2006 r. Za przyjęciem wniosku głosowała koalicja PiS, Samoobrona, LPR oraz PSL i dwaj posłowie niezrzeszeni. Najwięcej głosów przeciw oddała Platforma Obywatelska ? 118 głosów (wszyscy posłowie PO obecni na sali, pełna dyscyplina partyjna), głosując ramię w ramię z SLD (47 głosów).

12 maja 2006 r. Sejm wybrał skład komisji bankowej, do której weszło trzech przedstawicieli PiS, dwóch PSL, a pojedyncze miejsca wzięły LPR, SLD i Prawica Rzeczypospolitej. Samoobrona, mimo iż była w koalicji, nie miała swych przedstawicieli, a Platforma, mimo iż była w ogóle przeciw powołaniu tej komisji, jako największa partia opozycyjna dostała dwa miejsca. 
 
Choć propozycji budzących wątpliwości głośnych prywatyzacji do zbadania było aż nadto, podniesiono argument, że komisja bankowa powinna najlepiej zająć się jakąś jedną konkretną sprawą. Jakże to tak, aby w ?państwie prawa? powoływać komisję szukającą przekrętów w bankowości na przestrzeni kilkunastu lat!? Protestowała Platforma (pokrzywdzona – a jakże! – za małą liczbą przedstawicieli w komisji), biła na alarm ?Gazeta Wyborcza?, niepokoił się Balcerowicz i inni odpowiedzialni za stan polskiej bankowości, niemal w całości sprzedanej kapitałowi zagranicznemu, bez szerszej dyskusji, dlaczego tak się stało i co z tego mają Polacy. Zdaniem przeciwników jej powołania, komisja bankowa nie powinna w ogóle zajmować się szeroko tematem, a w przeciwnym razie należy jej ukręcić łeb. I tak też się stało. 

Dwaj posłowie PO ? Aleksander Grad (obecny minister skarbu, odpowiedzialny za sprzedaż stoczni) i Cezary Grabarczyk (dziś minister infrastruktury) złożyli wniosek do Trybunału Konstytucyjnego kwestionujący tak szeroki zakres prac komisji bankowej. Przychylił się do złożonej skargi Trybunał Konstytucyjny, który już po czterech m
iesiącach od powołania składu osobowego komisji wydał wyrok, w rezultacie którego od września 2006 r. miała ona związane ręce. Patrząc dziś na uchwały tej komisji, można odnieść wrażenie, że prawie niczego nie zbadała i praktycznie niczego nie ustaliła.

Impulsem do powstania komisji bankowej nie był jednak wybuch jakiejś nowej afery, a jej powstanie nie zostało wymuszone na rządzących przez opinię publiczną, tak jak w przypadku powołania komisji hazardowej, na którą początkowo Platforma nie chciała się zgodzić. Co innego jest teraz ? tylko jakoś podejście PO do komisji śledczych się zmieniło. Co robią dziś ludzie, którzy najgłośniej krzyczeli, że komisję bankową trzeba zlikwidować, a już na pewno ograniczyć jej funkcje i zakres prac, aby w ogóle była to komisja śledcza? Ano sterują komisją, która jakoby ma zająć się tematem bardziej kompleksowo! 

Przed komisją udającą komisję śledczą ? zgodnie z ich tokiem rozumowania sprzed kilku lat ? toczą się jakieś przesłuchania, dotyczące różnych ustaw hazardowych na przestrzeni lat 2002 – 2009. Komisję musieli opuścić (przywróceni później przez Sejm) jedyni obecni w niej prawnicy ? posłowie Zbigniew Wassermann i Beata Kempa ? pod pretekstem, że opiniowali niektóre ustawy (choć nie te, od których zaczęła się afera) i muszą wystąpić w charakterze świadków.

Poseł Wassermann, występując w charakterze świadka, pouczał członków komisji o procedurze przesłuchania. Podczas transmisji telewizyjnych z tych przesłuchań rzeczywiście widać było brak fachowości członków komisji, wręcz trudności z zadawaniem prostych pytań. Doszło nawet do tego, że w trakcie przedłużonego do 7 godzin przesłuchania Wassermann musiał często mówić o rzeczach, które już są w aktach, tylko nie zostały przez ?śledczych? przeczytane, a jako były członek komisji wskazywał im nawet, gdzie to można doczytać! Posłanka Kempa, która specjalnie przyjechała wtedy do Sejmu na wyznaczony wcześniej termin, musiała czekać bezskutecznie na swoją kolej – i w nagrodę za cierpliwość wyznaczono inny termin przesłuchania, które odbyło się 5 stycznia? 

Widać wyraźnie, że Platforma w swym panicznym strachu po wybuchu afery hazardowej robi wszystko, aby prace komisji nie skupiły się na tym właśnie temacie, licząc na naszą krótką pamięć i pobłażliwość dla ?rządów miłości? Donalda Tuska, w których Rycho, Zbycho, Grzesiek i Miro mogliby czuć się bezpiecznie, a komisja udająca komisję śledczą ? także w dosłownym znaczeniu ? możliwie szybko zakończyłaby swe prace. 

Krzysztof Kowalczyk

Niezalezna.pl/RZ
 

 
redakcja

redakcja

Related Posts

Wniosek do prokuratury ws. zamachu w Smoleńsku
Aktualności

Macierewicz: Tusk, Sikorski i Siemoniak chronią sprawców zbrodni smoleńskiej

05.02.2024
Obchody 161. rocznicy wybuchu powstania styczniowego
Aktualności

Obchody 161. rocznicy wybuchu powstania styczniowego

21.01.2024
Logika tak jak oni ją rozumieją
Aktualności

Logika tak jak oni ją rozumieją

17.01.2024
Ulicami Warszawy przeszedł Protest Wolnych Polaków
Aktualności

Ulicami Warszawy przeszedł Protest Wolnych Polaków

12.01.2024
Macierewicz: Piotrków zawsze był jednym z najważniejszych miast w Polsce
Aktualności

Oświadczenie Antoniego Macierewicza ws. posłów Kamińskiego i Wąsika

09.01.2024
Następny Post

Propagandowe armaty Platformy

Kategorie
  • Aktualności
  • Aktualnosci
  • Aktualnosci
  • Antycytat
  • Artykuły
  • Bigos polski
  • Cytat dnia
  • Docinki
  • Dwugłos
  • Glos Polski
  • Główne Artykuły
  • Kościół
  • Listy od czytelników…
  • Liturgia niedzielna
  • Polecamy
  • Polecane artykuły
  • Polska
  • Powiedzieli, napisali
  • Społeczeństwo
  • Ważne
  • Wiara i czyn
  • Wybierz Życie
  • Zaproszenia…
O nas

Portal „Głos katolicko-narodowy” to kontynuacją miesięcznika „Głos” – jednego z pierwszych pism podziemnych opozycji demokratycznej w PRL, którego pierwszy numer ukazał się w październiku 1977.

© 2022 Głos portal katolicko-narodowy

  • Strona główna
  • Polska
  • Świat
  • Rodzina
  • Kościół
  • Głos Polski
Beak Wyników
Zobacz Wszystkie Wyniki
  • Strona główna
  • Polska
  • Świat
  • Rodzina
  • Kościół
  • Głos Polski

© 2021 Głos

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In
Are you sure want to unlock this post?
Unlock left : 0
Are you sure want to cancel subscription?