Prezydent Aleksander Kwaśniewski w radiowej rozmowie z Moniką Olejnik domagał się uznania dla obu generałów za zasługi na rzecz demokratycznych przemian.
– Nawet jeżeli mamy różne oceny bohaterów tamtych wydarzeń, to one były przez tych wszystkich ludzi współtworzone. A jeżeli po 20 latach odwołujemy się do 4 czerwca i w ogóle do roku 1989, jako pozytywnego wydarzenia w naszej historii, to tym bardziej nie ma powodu nie zapraszać gen. Jaruzelskiego. Należałoby go zaprosić, posadzić obok Lecha Wałęsy, mnie i Lecha Kaczyńskiego, w gronie czterech prezydentów III RP, bo to jest zgodne z prawdą historyczną – powiedział w programie „Gość Radia Zet” Aleksander Kwaśniewski. Monika Olejnik w radiowej audycji zapytała prezydenta jak można rozumieć słowa gen. Kiszczaka, iż ?bez udziału służb specjalnych, porozumienie z opozycją w 89 r. nie byłoby możliwe?. – Ja rozumiem, że gen. Kiszczak podkreśla również swoją rolę w tym procesie i co do tego jestem absolutnie zgodny. Znaczy gen. Kiszczak odegrał w tym czasie, kiedy miałem okazję go bardzo blisko obserwować, czyli dochodzenie do Okrągłego Stołu i finału Okrągłego Stołu, co nie było łatwe, bo proszę pamiętać, że OPZZ stwarzał tu rozliczne trudności, żebyśmy to skończyli, zachował się niezwykle lojalnie i był absolutnie architektem porozumienia. To samo później po wyborach, proszę pamiętać, że on był nawet wybrany premierem. I liczymy kolejnych, polskich premierów to trzeba również wymieniać Czesława Kiszczaka ? zaznaczał Kwaśniewski.
fronda.pl/rz




